Nora Marshall prowadzi pozornie zwyczajne życie, skrywając niezwykłą tajemnicę – jej ciało potrafi regenerować się
w nienaturalny sposób, a bandaż staje się jedyną tarczą, która ukrywa prawdę przed światem.
Na co dzień balansuje między sekretem, który dzieli z ojcem, a namiastką normalności opartą na dwóch filarach: przyjaciółce z dzieciństwa Cass i sąsiedzie Theo.
Kiedy jednak tragedia burzy ich codzienność, Nora i jej ojciec odkrywają, że bycie „innym” nie jest darem, lecz wyrokiem.
A ich życie to zaledwie część większej układanki, prowadzącej do mrocznych odkryć, których nikt się nie spodziewał.
Dziewczyna z bandażem to thriller psychologiczny
z elementami dark fantasy – opowieść o stracie, lojalności
i dziedzictwie, którego nie da się odrzucić.
To pierwsza część pięciotomowej sagi, w której nikt nie pozostaje niewinny, a grzechy z przeszłości zawsze domagają się zapłaty.
Recenzja książki Dziewczyna z bandażem
Po książkę „Dziewczyna z bandażem” sięgnęłam z ciekawości, ale bez wygórowanych oczekiwań. Opis zapowiadał historię z tajemnicą, mrokiem i delikatnym fantastycznym tłem. Co finalnie dostałam? Książkę, która całkiem sprawnie łączy thriller psychologiczny z dark fantasy. Od pierwszych stron czuć tu niepokój. Taki cichy, lepki, narastający. Muszę przyznać, że to wywarło na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Jednak nie mogę powiedzieć, żeby wszystko od początku do końca w powieści było naprawdę wspaniałe. Co mi się nie spodobało? Dowiecie się z dzisiejszego wpisu.
O czym jest książka
Charlie doprowadza do wypadku, w którym giną jego żona i ukochany synek. Po tej tragedii kompletnie się załamuje i w pewnym momencie próbuje odebrać sobie życie. Wtedy ratuje go tajemnicza istota, która po jakimś czasie oddaje pod jego opiekę kilkuletnią dziewczynkę — Norę. Razem przeprowadzają się do niewielkiego miasteczka i próbują zacząć od nowa, zapuszczając tam korzenie.
Szybko okazuje się jednak, że Nora nie jest zwykłym dzieckiem. Jej ciało regeneruje się w nienaturalnym tempie, a każda rana znika niemal natychmiast. Charlie wie, że ten sekret musi pozostać ukryty, dlatego oboje żyją w ciągłym napięciu i ostrożności. Wszystko zmienia się w chwili, gdy znika najlepsza przyjaciółka Nory. Wtedy historia nabiera tempa, a na pierwszy plan wychodzą tajemnice, lęk i pytania, na które odpowiedzi okazują się dużo mroczniejsze, niż można było przypuszczać.
Moja opinia i przemyślenia
W książce najbardziej podobało mi się to, jak autorka buduje klimat. Nie rzuca od razu czytelnika w wir sensacji, tylko najpierw osadza historię w zwyczajności. W relacjach, codziennych rytuałach, pozornym spokoju. Dzięki temu moment, w którym wszystko zaczyna się chwiać, wypada dużo mocniej. Pojawia się efekt „wow”. Napięcie nie bierze się tu z przesady czy efekciarstwa, tylko z dobrze prowadzonej atmosfery i pytań, które pojawiają się właściwie na każdym etapie historii.

Również bohaterowie wykreowani zostali zarówno z pomysłem, jak i sercem. Przywiązałam się do nich i jestem bardzo ciekawa ich dalszych losów.
Nie wszystko jednak wypadło perfekcyjnie. Niestety książce zabrakło technicznej oprawy. Redakcja, korekta, nawet beta-reading — to wszystko sprawiłoby, że powieść nabrałaby tego artystycznego, książkowego wymiaru. W tym momencie czułam się, jakbym dostała wydruk z Wattpada. Jasne, historię czyta się dobrze, jest ciekawa, ale solidny zespół wydawniczy powinien nad nią jednak trochę popracować.
Podsumowanie
„Dziewczyna z bandażem” zrobiła na mnie dobre wrażenie. To udany początek serii, z mrocznym klimatem, tajemnicą i wyraźnie zarysowaną większą historią w tle. Książka wciąga, budzi ciekawość i zostaje w pamięci. Szczególnie zawdzięcza to atmosferze oraz emocjonalnemu ciężarowi niektórych scen.
Jeśli lubicie thrillery psychologiczne z domieszką dark fantasy, w których napięcie rośnie stopniowo, warto dać jej szansę. Ja chętnie sięgnę po kolejny tom, bo zakończenie wyraźnie pokazuje, że to dopiero początek.



