Wielkie marzenia, sport i… miłość na Hawajach. Co okaże się ważniejsze?
Louisa, wschodząca gwiazda niemieckiego tenisa jest zdruzgotana po niedawnej kontuzji kostki. Czeka ją teraz rekonwalescencja, którą spędzi w szkole tenisowej swojej matki chrzestnej na Hawajach. Podczas pierwszego treningu na plaży traci przytomność i budzi się na kanapie przystojnego surfera, Vince’a Greenfielda. Okazuje się, że intrygujący chłopak nie jest w najlepszych stosunkach z jej chrzestną i choć Louise pragnie pozostać lojalna wobec Kay, to Vince pociąga ją coraz bardziej. Do czasu, gdy okaże się, że zataił przed nią kilka ważnych rozdziałów swojego życia…
Romantyczny początek bestsellerowej trylogii autorki, której książki sprzedały się już w ponad milionie egzemplarzy.
Posiadanie pasji buduje charakter, samodyscyplinę i umiejętność cieszenia się z małych rzeczy. Gdy wybór pada na sport, zmienia się całe życie. Rutyna jest sensem codzienności, a każde odstępstwo od niej mieni się paniką. Stałe elementy napędzają do działania. Czujesz się niepokonana i silna. Przetrwasz, jeśli to się zmieni?
Może to właśnie miłość.
Dla Louisy całym światem jest Tenis. Dziewczyna gra w niego zawodowo i jest świetna. Do czasu kontuzji sport jest najważniejszy, a każdy dzień wypełnia rutyna i rygorystyczna dieta. Przerwa w zawodach nie jest jej na rękę, ale nie poddaje się i chce szybko dojść do siebie. Idealnym miejscem do regeneracji będzie szkoła tenisowa jej matki chrzestnej na Hawajach. Już pierwszy trening na plaży kończy się omdleniem. Tak dziewczyna trafia na kanapę Vince’a, surfera, który jest równie przystojny co nielubiany przez jej chrzestną. Rozum każe być lojalny, a serce zaczyna wyrywać się ku intrygującemu młodemu mężczyźnie. Co wygra w tej walce? Czy fakt, że Vince nie był do końca szczery, zmieni ich losy?
Wśród bohaterów
Lekkie pióro, ciepły piasek i wiatr we włosach. Od razu poczujecie, jak historia płynnie zabiera was w podróż między falami i różnym wachlarzem emocji. Kreacja postaci jest niezwykle przekonująca. Czytając, nie mamy problemu z polubieniem zarówno Louise i Vince’a. Dziewczyna zaskakuje samodyscypliną i zaparciem w drodze do celu. Widać, że sport to pasja, której poświęciła życie, a siła jaką emanowała, jest godna podziwu. Vince to poraniona dusza, postać głęboka i wielowymiarowa, którą chce się rozgryźć. Ta dwójka skrada uwagę i kupuje naturalnością oraz dozą nieśmiałości. Ich uczucie rodzi się niespiesznie, a to jak na siebie działają wzajemnie, jak się uczą od siebie, jest realne i piękne.
Wśród Emocji
Może to właśnie miłość zaskoczyła mnie lekkością i humorem. To jak bohaterowie realnie wpływają na siebie, równocześnie mając dystans i niepewność do tego, co się rodzi, kupiło mnie, choć nie bez kilku zgrzytów. Powieść nie jest idealna, a niektóre zachowania mogą dziwić i irytować. Na szczęście to tylko chwile w całej historii, która jest lekka i niewymagająca. Autorce udało się wpleść sporo tematów, które warto przepracować. To historia o odpuszczeniu przeszłości, wartościach w życiu i miłości, na którą można odnaleźć miejsce w każdym schemacie życia.
Podsumowanie
Lekka, letnia i przyjemna opowieść o miłości nieśmiałej i lekko nieporadnej. Piasek miesza się z potem pełnym pasji, wiatr szepcze o miłości, a słońce oświetla problemy z komunikacją, które da się pokonać. Osobiście pokochałam Louise i Vince’a, ale jego siostra również skradnie wasze serduszka. Czy każdy odnajdzie się w tej historii? Cóż, Może to właśnie miłość nie jest dla każdego. Musisz sam sprawdzić, czy poniosą cię Hawajskie fale i miłość wbrew niechęci otoczenia.




