Z tym zegarem od początku było coś nie tak. Anne kupiła go pod wpływem impulsu od staruszki, która pachniała lawendą i zepsutym mlekiem. Kosztował grosze, bo był zepsuty. Gdy dziewczyna wzięła go do rąk, poczuła dziwny dreszcz. Nie była pewna, czy to ekscytacja, czy coś mroczniejszego. Gdyby tylko wiedziała…

