Your review
Przyjaźń pozwala na oddech, którego tak często brakuje nam, gdy dookoła piętrzą się problemy. Jedność ratuje pojedyncze dusze przed zapomnieniem. Wtedy też okazuje się, jak wielką wagę posiada przeszłość, która chowa się za mgłą wspomnień. Cornelia niedługo przekona się, jak wielką moc ma zdanie rzucone w przestrzeń w emocjach. Will znajdzie się w niebezpieczeństwie, a jej sekret nieźle namiesza na wielu polach. Bycie strażniczką nie jest łatwe, szczególnie gdy na horyzoncie majaczą zmiany. Czarodziejki będą zmuszone uczestniczyć w procesie Wyroczni i patrzeć na zmiany, które rozpocznie jego następca. Kondrakar przestanie być miejscem pełnym równowagi.
Gdy w powietrzu czuć niepokój, a codzienność nie ułatwia życia nastoletnich strażniczek, zło szuka słabego punktu. Tylko powrót do przyjaciółki w Meridianie i wspólne rozwikłanie planów nowego Wyroczni zdaje się wartościowym planem. Niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Will, Cornelia, Taranee, Irma i Hay Lin wpadną w wir problemów w obu światach. Czy zdołają odkryć, kto chce zniszczyć Kondrakar i ich przyjaźń?
Witch 7
Historia czarodziejek nabiera głębi. Dziewczyny dorastają, przeżywają miłosne rozterki i szkolne niepowodzenia. Coraz trudniej znaleźć im wyjaśnienie swojej nieobecności, co z pewnością nie pomaga w ich napiętych relacjach z rodzicami, nauczycielami i przyjaciółmi. Jeśli jeszcze coś może pójść nie tak, to za chwilę pewnie się stanie. Wszak strażniczki zmagać się będą ze skutkami zmian w Kondrakarze i nowymi prawami Wyroczni. Nie tylko one muszą odkrywać, kim są i na co je stać. Zdegradowana wyrocznia wyrusza bowiem w podróż, która pomoże odzyskać mu wspomnienia. Dzieje się w sercach, umysłach i innych światach. Kto wprowadza taki chaos?
Wśród bohaterów
Kiedyś czytając tę historię, nie zauważałam, jak dziewczyny się zmieniają. Doceniałam to, jak są różnorodne, a mimo różnić potrafią budować trwałą relację. Teraz przeżywam ich niesnaski równie mocno, ale wiem, że te trzęsienia nie zmienią fundamentu tej magicznej opowieści. Zresztą scenarzyści dbają o to, by nie tylko fantastyczna nuta przyciągała młode czytelniczki. To właśnie odmienne charaktery, nie idealność i naturalność dziewczyn sprawia, że Witch czyta się z przyjemnością. Im dalej w las, tym bardziej gęstnieją problemy, w głowie piętrzą się pytania, a decyzje nabierają ogromnej wagi. Dziewczyny wiedzą, że muszą trzymać się razem, jednak nie zawsze to jest takie proste.
Wśród ilustracji
Jeśli macie zamiar sięgnąć po Witch 7 to już macie wyrobione zdanie o kolorystyce, kresce i emocjach, które biją z każdej strony. Witch 7 to pełen dynamizmu zbiór kolejnych zeszytów pozwalających nam na podróż w tak piękne miejsca, jak Kondrakar, Meridian oraz tajemniczych jak wieża cieni. Całość równoważona jest klimatem małego miasteczka, które łagodzi to, co tym razem czeka na nasze bohaterki, a dzieje się sporo i właśnie ten pośpiech, niebezpieczeństwo i niepewność królują w kresce i palecie barw. Witch 7 tętni niepokojem. Z zapartym tchem zaczytujemy się w fabule, jednocześnie dostrzegając emocje skryte w twarzach postaci. Nie umknie nam ekscytacja, zmęczenie, rezygnacja czy wahanie lub rumieniec wypływający na policzki.
Podsumowanie
Choć kolekcja łączy w sobie kilka zeszytów w każdym tomie, to po lekturze poszczególnych części zawsze czuje niedosyt. To sprawka scenarzystów, którzy jak nikt potrafią zakończyć w momencie przepełnionym pełnym spectrum emocji. Co stanie się dalej? Dlaczego to już koniec? Najlepsza rekomendacja, prawda? Witch 7 jest pełna magii, naturalności, rozterek, miłości i przyjaźni. To również niepewność, czy odkryją na czas wrogów i podejmą właściwe decyzje. Ta historia nadal budzi we mnie sporo emocji, które również drążą serduszko wszystkich fanek strażniczek. Serce Kondrakaru wciąż łączy, tym razem nawet pokolenia.