Outpost

Środa, 09 czerwiec 2021 25

Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego „Metra 2033”, a jednocześnie zupełnie inna!

 – A co jest tam, po drugiej stronie mostu?

Historia Rosji praktycznie dobiegła kresu. Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności… Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy – sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych – został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować. To dlatego te 250 kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic – oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast. Tak twierdzi Pałkan. I chciałby, żeby pogodził się z tym jego przybrany syn Jegor.

Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego wartownicy tak intensywnie wpatrują się w otulającą go zieloną nieprzeniknioną mgłę? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża? Czyżby spodziewali się, że ktoś – lub coś – może stamtąd przyjść?

I właśnie dziś przychodzi. Wyłania się z mgły. Przyniesie zbawienie czy zagładę? Odkupienie czy potępienie? Co wie, co ukrywa, czego chce? Jak splecie swój los z mieszkańcami jarosławskiej Placówki?

Dodatkowe Informacje

  • Tytuł: Outpost
  • Autor: Dmitry Glukhovsky
  • Gatunek: fantasy
  • Tytuł Oryginału: The Outpost
  • Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
  • Wydawnictwo: Insignis
  • Data wydania: 2021-03-24
  • ISBN: 9788366575752
  • Liczba stron: 348
8.0/10 from 1 ratings.
Reviews (1)
1 rating(s).
OFICJALNA RECENZJA
2021/06/09
Your review
„Była Rosja - została Moskowia.”

Uwielbiam wchodzić w postapokaliptyczne klimaty, zwłaszcza jak poprowadzone są sugestywnie i z wyczuciem. Odpowiada mi nurt w literaturze traktujący o globalnej katastrofie, ściągniętej na siebie przez człowieka, jakbyśmy chcieli wyeliminować obecność naszego gatunku na Ziemi. Przypatruję się sposobom na przetrwanie ocalonych. Stoją na straży człowieczeństwa lub oddalają się od niego.

Niewątpliwie Dmitry Glukhovsky potrafi wytworzyć odpowiedni klimat niepewności, momentami grozy. Narracja przyjemna, miękko się w nią wchodzi, wygodnie płynie nurtem, zgrabnie wpasowuje się w potrzeby odbiorcy. Co prawda, pierwsze rozdziały powieści nie należą do dynamicznych i pełnych incydentów, nastawione są na konstruowanie portretów postaci i oddanie rzeczywistości, w której przyszło im żyć, a jednak nieustannie wyczuwa się, że coś wisi nad losami bohaterów, czeka ich nagły zwrot życia, zbliża się niebezpieczeństwo, nad którym trudno będzie zapanować.

W miarę zagłębiania się w fabułę instynktownie przeczuwamy, że niewyobrażalna groza czai się w mrocznej scenerii, z każdą chwilą zbliża się do ludzi. Pod koniec przygoda nabiera sprężystości w spektakularnych incydentach, wiele się dzieje, do zatrważających obrazów dołącza się szkarłat, skręcamy w stronę horroru i akcentów zombie. Finalna odsłona w pełni satysfakcjonuje, zapewnia fantastyczną rozrywkę, wpasowuje się w ciąg ciężkich indywidualnych decyzji, przed którymi stanęły postaci.

Miasto Jarosław, usytuowane nad Wołgą, kiedyś ważny węzeł kolejowy, teraz najdalej wysunięte miejsce na peryferiach, pełni funkcję ufortyfikowanego posterunku i pierwszej zapory przed czymś niezidentyfikowanym, co może chcieć przekroczyć granicę nowej rosyjskiej rzeczywistości. Nie wiemy dokładnie, jaka wojna doprowadziła do rozpadu kraju, jak dawno wybuchła, jak daleko sięgnęła, za to obserwujemy jej przerażające konsekwencje. Gęste, trujące, zielone opary unoszą się nad rzeką, kwaśne deszcze, przed którymi należy bezzwłocznie kryć się, trudności dostępu do nieskażonej żywności.

Placówkę, jaką stworzono na wycinku jarosławskiej ziemi, zamieszkuje ponad setka ludzi, wojskowych i cywili, a dowodzi nimi pułkownik Siergiej Pietrowicz. Ciekawie sportretowany osobnik, nie można go brać całkowicie na poważnie, ale szczypta humoru przydaje się w toksycznej atmosferze. Jego pasierb, siedemnastoletni Jegor, nie należy do spokojnych młodzieńców, ewidentnie poszukuje przygód, marzy o karierze muzyka, jednocześnie wie, że skazany jest na życie w izolacji. Dwudziestoczteroletnia Michelle nie może pogodzić się z tym, że musiała uciekać z Moskwy na daleki zapadły kąt, chce wykorzystać każdą szansę, żeby dostać się do stolicy. Tyle że nie wiadomo, czy ta wciąż funkcjonuje. Krótkie rozkazy wydawane przez stacjonarny telefon z Moskwy nie niosą żadnych konkretnych dodatkowych informacji, ale wciąż uprawiają propagandę.

Marazm, przygnębienie, brak nadziei i tęsknota za dawnymi czasami dobijają ludzi, wkrada się nuda i stagnacja, chęć na odmianę i bunt. Pewnego dnia przez most do Jarosławia przedostaje się tajemniczy osobnik. Jakie niesie wieści? Czy daje nadzieję, że po drugiej stronie Wołgi świat jednak istnieje w ludzkim wymiarze? A może należy czuć trwogę wobec jego kształtu? Religia będzie wybawieniem czy trucizną rozsiewaną przez fanatyków?
Show more
0 of 0 people found the following review helpful
Write a review

More to share? (Optional)

..%
No description
  • Size:
  • Type:
  • Preview: