Buszujący w zbożu

Czwartek, 11 październik 2018 3126

Bohaterem 'Buszującego w zbożu' jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni 'buszuje' po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe...

Dodatkowe Informacje

  • Tytuł: Buszujący w zbożu
  • Autor: Jerome David Salinger
  • Gatunek: literatura młodzieżowa
  • Tytuł Oryginału: CATCHER IN THE RYE
  • Tłumaczenie: Magdalena Słysz
  • Wydawnictwo: Albatros
  • Data wydania: 1951-07-16
  • ISBN: 9788373595552
  • Liczba stron: 304
6.0/10 from 1 ratings.
Reviews (1)
52 rating(s).
Słaby klasyk?
2019/03/03
Your review
Buszujący w zbożu" to klasyk, którego bym nie oceniła na miarę klasyku. Po przeczytaniu byłam bardzo zdziwiona i przeszukałam połowę Internetu, by wyszukiwać odpowiedzi na pytanie "dlaczego"? Czym ta książka zasłużyła sobie na takie miano?

Nie różni się wiele od innych. Jak dla mnie to książka młodzieżowa o krnąbrnym nastolatku z niewyparzonym językiem. Przechodzi w międzyczasie zmiany, dostrzega inne wartości życia, niżeli narzekanie, ale... To nie było nic wyjątkowego, a już zupełnie to, czego się spodziewałam.

Holden Caulfield zostaje kolejny raz wyrzucony ze szkoły. Po kłótni ze współlokatorem postanawia od razu wynieść się z internetu, zabiera wszystkie pieniądze i pałęta się po Nowym Yorku. To zajrzy do klubu, tam do baru się upić, pospacerować po parku. Właściwie, nikt nie wie o co mu konkretnie chodzi.

Cała postać książki sprowadza się do tego, że została wydana w 1961roku i objęta cenzurą. Jednak jest bardzo uniwersalna. Czułam się jakbym czytała niedawno wydaną książkę, styl bym mogła porównać do Johna Greena, który również lubi tak oryginalnych bohaterów, ich ucieczki, przygody i nietypowe zachowania.

Bo to co się działo, na lata 50., 60. mogło być wielką kontrowersją. Dziś już nie jest. O piciu alkoholu przez nieletnich, demoralizowaniu, agresji, mówi się wprost. Można znaleźć wiele przykładów książek "gorszących", gdzie, przykładowo, bohaterka nie szczędzi sobie alkoholu, zabaw z przypadkowymi mężczyznami i w dzisiejszych czasach nie zrobi to poruszenia.

Jednak bardziej, co irytującą rzeczą w książce była postać Holdena. Jego myślenie, sprowadzające do tego, "jestem wyżej ponad was, idioci". Trudno było nadążyć za tym, jak szybko zmieniał zdanie. Nie ma konkretnego powodu dla jego zachowania. Bo Caulfield był dziwaczny. Bardzo.
Jednak jego relacja z młodszą siostrą. To jest to, co chciałam przeczytać w tej książce. Świadczące jednak o tym, "mam uczucia", tylko musisz być odpowiednią osobą, żebym ci zaufał.
Miał bardzo dziwne kontakty z ludźmi, problemy z okazywaniem uczuć. Tęsknił do tych, których nienawidził.

Jedno zdanie mną wstrząsnęło i naprowadziło refleksje. Nie mam fizycznie książki przy sobie, więc trudno mi przytoczyć cytat, lecz starając się przypomnieć słowa jak najbardziej, brzmiały one o tym, że dziwne zachowania (wykazująca niewłaściwą relację) ze strony dojrzałych mężczyzn, spotkały go już z dwadzieścia razy. Czy tylko ja to nad interpretuje, czy widzę tu pewną zależność, znacząco wpływająca na jego zachowanie?

Ogólnie postaci występujące w historii były dziwnie skonstruowane. Jakby nakierowano na konkretne cechy, podkreślające tylko ich dziwaczność. Przykładowo główną cechą współlokatora Caulfielda było to, że bardzo dbał o swój wygląd i długo przygotowywał się przed lustrem, za to chłopaka z pokoju obok to, że walczył z trądzikiem. I w ten sposób poznajemy bohaterów, dowiadując się jednej rzeczy na podstawie, której trudno wyrobić sobie opinię. Lub autor chciał stworzyć osoby, które zapamiętamy przypominając sobie o tym jednym fakcie. Nie wnikam, lecz to nie sprawiało, że bardziej lubiłam, któregoś z bohaterów. Wręcz przeciwnie. Wszyscy byli bardzo drażniący.

Dlatego ogólnie podsumowując: ni to szczególnie przyjemnie się czytało, może szybko, ale moje zainteresowanie "przygodami" bohatera szybko się nudziło, ani nie niosło wielkiego pouczenia. Wydaję mi się, że jest to jeden z tych klasyków, który nie zasłużył na takie miano.
Show more
0 of 0 people found the following review helpful
Write a review

More to share? (Optional)

..%
No description
  • Size:
  • Type:
  • Preview: