To już nie ma znaczenia

Sobota, 28 sierpień 2021 67

"Jeżeli idziesz przez piekło, nie zatrzymuj się, idź dalej. Wszystko się kiedyś kończy."
Winston Churchill

Powieść o czterech przyjaciółkach. Każda z nich jest zupełnie inna, każda ma swoją smutną historię, swoje problemy i słabości, z którymi co dzień próbuje walczyć. Łączą ich balet, wspólne próby i przygotowania do wielkiego finałowego występu.

Niedługo przed występem, w czasie obozu treningowego, jedna z przyjaciółek znika w tajemniczych okolicznościach… Nikt nie wie, co się z nią stało, czy uciekła, czy została uprowadzona, a może popełniła samobójstwo…

Jej zniknięcie prowokuje i wymusza to, że przyjaciółki zaczynają szukać, analizować, rozmawiać, zastanawiać się nad sensem jej słów… To już nie ma znaczenia… Ta śliczna, z pozoru szczęśliwa dziewczyna okazała się bardzo samotna, zrozpaczona i okrutnie krzywdzona przez najbliższych. Dlaczego nikt nie zauważył wcześniej, co tak naprawdę się dzieje. Przyjaciółki wstydzą się teraz, że czasem nawet jej zazdrościły – nie były świadome, jak bardzo była krzywdzona. Teraz muszą wyjaśnić i zrozumieć jej zniknięcie. Prawda jest bolesna, dotyczy ich wszystkich, a jest bliżej niż myślą… a niektóre chwile zmieniają wszystko. Są jak granica między przed i po.

Dodatkowe Informacje

  • Tytuł: To już nie ma znaczenia
  • Autor: Joanna Jagiełło
  • Gatunek: literatura młodzieżowa
  • Wydawnictwo: Zielona Sowa
  • Data wydania: 2020-09-30
  • ISBN: 978-83-8154-698-0
  • Liczba stron: 352
7.0/10 from 1 ratings.
Reviews (1)
22 rating(s).
1 comment(s).
2 helpful voted.
OFICJALNA RECENZJA
2021/08/30
Your review
Przyjaźń. Według Wikipedii to serdeczne stosunki oparte na wzajemnej życzliwości, dla mnie jest to uczucie posiadania przy swoim boku kogoś, na kim w każdej - nawet w tej najbardziej beznadziejnej - chwili można bezgranicznie polegać. Kogoś, do kogo możesz zadzwonić z błahą rzeczą i nie bać się, że ta druga strona Cię wyśmieje. Właśnie tak powinna wyglądać relacja między ludźmi, którzy sobie ufają. Jeśli tego nie robią, to czy można to nazwać przyjaźnią?

Aniela, Ida, Jagoda i Miriam po poznaniu się na zajęciach baletu zostały przyjaciółkami, przynajmniej tak twierdzą. Tylko czy można tak nazywać kogoś, kogo nie darzy się zaufaniem? I przed kim naprawdę ciężko jest się nam otworzyć i poprosić o pomoc? Wszystkie z osobna przeżyły w życiu coś, co na zawsze odznacza się na ich ciele, umyśle czy sercu. Coś, co nie pozwala im cieszyć się kolejnym dniem, przed obawą, że wydarzy się to ponownie, i tak w kółko, bez końca. Taniec połączył je w jedność, przynajmniej na scenie. Na próbach spędzały ze sobą dużo czasu, trenowały, dając z siebie wszystko. Nic dziwnego, czekał na nie bardzo ważny występ, podczas którego nikt nie chciał wypaść na nim źle.

Tajemnicze zniknięcie Miriam budzi w każdym lęk. Nikt nie wie, jak to się stało, ktoś ją porwał? A może popełniła samobójstwo? Przecież ostatnimi czasy zachowywała się strasznie dziwnie, ale ani jedna osoba nie zwróciła na to większej uwagi, bo każdy ma przecież własne problemy. Jej przyjaciółki żyją z dnia na dzień, zastanawiając się, co ją spotkało. Z każdą kolejną godziną, bez nowych informacji, zaczynają myśleć jeszcze intensywniej nad znaczeniem jej słów „To już nie ma znaczenia". Kiedy wspólnie postanawiają połączyć fakty, okazuje się, że wpadają na pewien trop, który może prowadzić je na odpowiednią drogę, wyjaśniającą, dlaczego Miriam nie była sobą.

Gdy wychodzi na jaw, to czego żadna nie chciała wyznać na głos, wszystko się zmienia, nabiera nowego kierunku i wielu osobom otwiera oczy.

Byłam bardzo ciekawa tej historii, samego tytułu i bohaterów, których wykreowała autorka. Chciałam jak najszybciej zajrzeć do środka i przeczytać jak najwięcej w krótkim czasie, ale tak się nie da, niestety. Zaczęłam spokojnie, rozdział po rozdziale, ale bardzo trudno było mi wciągnąć się w fabułę. Gubiłam się między perspektywami, zastanawiałam się, kto teraz opowiada, dlaczego jest tutaj taki zamęt i brak jasnej sytuacji. To zdecydowanie największy minus tej książki. Brak przejrzystości, co do przedstawiania treści przez konkretną osobę.

Później było już trochę lepiej, zaczęłam się lepiej odnajdywać, rozumieć co się dzieje i do czego to wszystko zmierza. Byłam zainteresowana tym, co ukryte zostało na kolejnych, jeszcze nieodkrytych przeze mnie stronach. Brnęłam dalej, odkrywając to nowe wydarzenia.

Nie jest to prosta lektura, którą mógłby przeczytać każdy, bez względu na wiek. Poruszane tu wątki, są trudne i często omijane w prawdziwym świecie, dlatego książka skierowana jest do starszej młodzieży, która jest w stanie, pojąc powagę wszystkich nieprzyjemnych czynów, przedstawionych w literaturze.

„To już nie ma znaczenia” pokazuje prawdę. Ukazuje, jak bardzo ludzie wpatrzeni są w samych siebie, nie zauważają, że nawet pozornie bliskie nam osoby mogą przechodzić podobne piekło. Ciężko jest wyjrzeć zza czubka swojego nosa i dopuścić do siebie myśl, że ktoś ma gorzej niż my, bo przecież dobrze jest nam narzekać na to, jaki świat jest niesprawiedliwy w stosunku do nas.

Uważam, że powinno być coraz więcej książek, których celem jest otworzenie oczu społeczeństwu i pokazanie, że świat nie zawsze jest kolorowy.

Autorka pokazała również, jak bardzo kruche są aktualnie relacje międzyludzkie, mogące popsuć się przy jednej małej sprzeczce, którą mogłaby naprawić, chociażby jedna rozmowa. Niestety nasz świat aktualnie wyznaje zasadę, że nie naprawia się czegoś, co się popsuło, skoro można kupić nowe, lepsze, nieużywane. To bardzo krzywdząca prawda.

Tym bardziej cieszę się, że udało mi się sięgnąć po ten tytuł i przeżyć te wszystkie emocje, skryte pomiędzy wierszami. Jest to historia skłaniająca do refleksji, o której tak szybko nie da się zapomnieć. Z pewnością wyryje po sobie pamiątkę zarówno w moim sercu, jak i umyśle.

„To i tak nie ma już żadnego znaczenia. Żadnego.”
Show more
0 of 0 people found the following review helpful
Write a review

More to share? (Optional)

..%
No description
  • Size:
  • Type:
  • Preview: