Miasto snów

Niedziela, 05 lipiec 2020 99

Nowa seria w uniwersum bestsellerowych „Kronik Jaaru”. Poznaj mroczne sekrety magicznej krainy.

March Sky jeszcze nie ma pojęcia, kim tak naprawdę jest. Zwykłą dziewczyną z małego, szkockiego miasteczka? A może jednak kimś więcej? Rówieśnicy jej nie oszczędzają, a matka skrywa tajemnice przeszłości, które nie mają ujrzeć światła dziennego. Dodatkowo, życia March nie ułatwiają pojawiające się koszmary i senne wizje, zaczynające spędzać jej sen z powiek.

Ktoś ją śledzi. Tajemniczy chłopak o niebieskich oczach pojawia się wszędzie tam, gdzie nie powinien. Sny zaczynają przekuwać się w rzeczywistość, a w żyłach dziewczyny burzy się krew i budzi moc mogąca doprowadzić ją na skraj katastrofy. Magia, opowieści o wiedźmach, czarne koty? To nie fantazja, to początek nowej przygody, która rozpoczyna się od niewinnego otworzenia niewłaściwych drzwi. Intrygi, walka ze stworzeniami nie z tego świata i miasto, które tylko na pierwszy rzut oka wydaje się idyllą, bo pod warstwą cudowności czeka podstęp.

Dodatkowe Informacje

  • Tytuł: Miasto snów
  • Autor: Adam Faber
  • Gatunek: fantasy
  • Wydawnictwo: We need YA
  • Cykl: Krew Ferów
  • Tom: 1
  • Data wydania: 2019-05-15
  • ISBN: 9788366278127
  • Liczba stron: 464
8.0/10 from 1 ratings.
Reviews (1)
79 rating(s).
5 helpful voted.
Recenzja oficjalna
2020/07/05
Your review
Cios, słowo, morze obelg. Gdy już nie widzisz szans na zmiany, które pozwolą ci odmienić swój jakże marny los, dzieje się coś, o czym nigdy byś nie pomyślał. Kto na poważnie bierze marzenia o świecie, w którym pasujesz idealnie, a magia to codzienność?







Miasto snów, tak to idealnie odzwierciedla to, co ostatnimi czasy dzieje się z March Sky. Dziewczyna już nie raz odczuła na swojej skórze, czym są niepochlebne komentarze, a przemoc psychiczna z rąk rówieśników stanowi codzienność, która nagle zostaje przełamana. Ta niespełna 120-centymetrowa dziewczyna zaczyna bowiem miewać sny, które coraz śmielej łączą się z rzeczywistością. Gdyby tego było mało, March jest śledzona, jej mama skrywa tajemnice, które nie mogą ujrzeć światła dziennego i wciąż naciska na spotkania z psychologiem.

Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, a może zaczyna układać, gdy u March zaczynają odzywać się umiejętności, o których do tej pory nie wiedziała. Chłopak, który ją obserwuje, senne koszmary i nieciekawa sytuacja w domu staną się początkiem czegoś większego. Już sam Piątek Trzynastego, gadający kot musi oznaczać nic innego, jak przygodę.




Stęskniliście się za Jaarem? A może wciąż podróż do tego magicznego świata macie przed sobą? Bez względu na to, czy lubicie się z Kate Hallander, czy też nie, czeka na was aura niepowtarzalnej przygody.




Wciąż w mojej pamięci krążą ostatnie wydarzenia z poprzedniej serii autora, a tu ponownie mogę wrócić do świata, który tak mnie zachwycić i poznać jego odmienne historie. Tym razem swój czytelniczy los oddałam w ręce Adama Fabera i jego najnowszej podopiecznej March Sky, której losy odnajdziecie w powieści Miasto snów. Dziewczyna nie ma łatwego życia. W szkole czeka na nią masa złośliwości o jej wzroście, które nie dotykały jej, gdy wypowiadane były przez nic nieznaczących ludzi. Gdy jednak słyszy to samo z ust przyjaciółki ma dość.

W domu dziewczyna również nie ma łatwo. To wszystko aż się prosi o krztynę magii, która naprawi to, co chichot losu zgotował tej nastolatce. Jeśli chodzi o March, to z pewnością zyska zarówno przyjaciół, jak i czytelników zmęczonych jej zachowaniem. Sama jestem gdzieś pośrodku. Poznajemy ją z różnych stron, nie dzieje się to nagle, dzięki czemu czytelnik może wczuć się w postać panny Sky.




Piątek Trzynasty...




Adam Faber postarał się, by czytelnik poczuł się jak w domu, ale wciąż cieszył się całkowicie odmienną historią. Miasto snów to opowieść, w której aż skrzy się od tajemnic i niebezpieczeństw. To zarówno słodka, jak i gorzka opowieść, która trafi do trochę starszego odbiorcy, niż miało to miejsce w Kronikach Jaaru. Autor sporo uwagi poświęca na tak dziś obecną na świecie nietolerancje, nakreślając tym samym uczucia osoby krzywdzonej. Nie zapomina przy tym o tej jaśniejszej, niemalże bajkowej stronie, która równie mocno przyciąga.

Nie małą robotę w powieści robi kot o niesamowicie trafnym imieniu, bo jak inaczej nazwać czworonoga, który najzwyczajniej w świecie mówi. Piątek Trzynasty skradnie wasze serca bez ostrzeżenia. Jestem pod wrażeniem, że autorowi udało się zaciekawić mnie fabułą, która początkowo ciut się ciągnęła, i równocześnie doprowadzić do finału, który nie dał wszystkich odpowiedzi, a tylko wzmógł apetyt na więcej.




Podsumowanie




Miasto snów to słodko-gorzka opowieść pełna tajemnic i niewyjaśnionych zdarzeń. Główna bohaterka walczy z nietolerancją rówieśników, których bawi odmienność innych. Czuje jednak, że tajemnic dookoła niej jest jeszcze więcej. Koszmary nabierają realnych kształtów. Kim właściwie jest March? Co tak skrzętnie ukrywa jej matka? Kim jest niebieskooki chłopak ze snów i jawy? Jedno jest pewne. Choć to wciąż Jaar, to nie znacie tego oblicza. Nowe zaklęcia, magiczne stworzenia i niesamowite miejsca, roślinność i przygoda, która czeka na każdego.

Nietuzinkowa fabuła i lekkie pióro autora dały radę. Stworzono coś niepowtarzalnego i dobrego, co wciąż nie rozłożyło skrzydeł. Jeśli więc lubisz pióro autora, ciekawi cię, co Jaar ma jeszcze do pokazania, nie wahaj się, a przeżyjesz niesamowitą przygodę.









Show more
0 of 0 people found the following review helpful
Write a review

More to share? (Optional)

..%
No description
  • Size:
  • Type:
  • Preview: