Monday, 04 December 2017 14:39

Serial vs książka: The 100

Written by
Rate this item
(2 votes)

„The 100” to jeden z najchętniej oglądanych seriali w latach 2014-2016. Szturmem podbił on serca setek tysięcy widzów, zarówno tych, którzy z klimatami Sci-Fi są za pan brat, jak i tych, którzy wcześniej stronili od tej tematyki. Jest on adaptacją książki Cass Morgan, która została wydana w Polsce pod tytułem „Misja 100”.

Fabuła zarówno książki, jak i serialu jest bardzo podobna, choć już na wstępie można odnaleźć duże różnice. Akcja książki rozgrywa się 300 lat po spustoszeniu Ziemi przez wybuch wojny atomowej, natomiast akcja serialu tylko 97. Drobny i niewiele znaczący dla fabuły fakt.

Liczba ludności, która ocalała ogranicza się do zaledwie kilku tysięcy. Wszyscy żyją w kosmosie na Arce – wielkiej stacji kosmicznej, która powstała po połączeniu dwunastu mniejszych stacji z różnych krajów. Życie na Arce jest jak moneta, która ma dwie strony. Dla jednych niczym sielanka, dla drugich kawał ciężkiego chleba. Występuje tam wyraźny podział na kasty, a tytułowa setka bohaterów jest mieszanką młodocianych przestępców z każdej z nich.

Pewnego dnia przywódca Arki – Kanclerz Jaha postanawia wysłać setkę więźniów na Ziemię by sprawdzić, czy możliwe jest skolonizowanie jej od nowa. Z pozoru to tylko zwykła misja zapoznawcza, która ma zadecydować o przyszłości ludzi. Jednak tylko wtajemniczeni znają straszliwą prawdę o przyszłości Arki...

Kiedy chcę ocenić „co jest lepsze” pojawia się problem, ponieważ zmiany nie kończą się tylko na bohaterach, ale w miarę oglądania kolejnych odcinków serialu widać drastyczne różnice pomiędzy książką a serialem. Sprawiają one, że choć w teorii są to dwie te same rzeczy, w rzeczywistości są tak naprawdę dwoma różnymi tworami skupiającymi się na całkiem odmiennych wątkach. Ciężko jest je do siebie porównać, więc postaram się tutaj wymienić kilka wad i zalet, a ocenę pozostawię Wam.

Jeśli ktoś miał okazję najpierw zapoznać się z książką, będzie bardzo zdziwiony, tak samo w wypadku osoby, która wpierw widziała serial. Otóż bohaterowie są tutaj diametralnie różni. I nie chodzi tutaj o sam wygląd, choć rzeczywiście niektóre rzeczy się nie zgadzają, a o charakter, ich wzajemne relacje. Kiedy porównywałam książkę i serial pod tym względem miałam wrażenie, że są to podobne historie z różnymi bohaterami.

Weźmy przykładowo takich Bellamy'ego i Octavię. Oglądając serial widzimy ich bardzo zażyłą relację, jednak to książka o wiele lepiej oddaje to przywiązanie, pokazuje jego przyczyny. Dopiero książka otwiera nasze oczy na świat ludzi, którzy pochodzili z biedniejszej, nieuprzywilejowanej części Arki. I to bardzo mi się spodobało. Owszem, w serialu to wszystko również występuje, jednak pani Morgan udało się przedstawić to o wiele lepiej. Bardziej drastycznie, bardziej emocjonalnie. Plus dla książki.

Kolejnym wątkiem jest sam pobyt skazańców na Ziemi. I w tym punkcie poległa książka. O ile cała jej reszta była dla mnie bardzo dobra, tak przedstawienie otoczenia, przetrwania bohaterów w tym dzikim środowisku było po prostu kompletną porażką. Wyobraźcie to sobie. Ziemia. Trzysta lat po tym, gdy opuścili ją ostatni ludzie. Trzysta lat po jej kompletnym zniszczeniu. Przecież możliwości opisu otoczenia są ogromne. Nic nie musiało być tutaj rzeczywiste, autorka dostała pełną dowolność i mogła tak naprawdę stworzyć cokolwiek, bo nikt z nas nie wie, co będzie jeśli do takiej sytuacji dojdzie w przyszłości. Po prostu jedno wielkie pole do popisu. A jak zostało wygospodarowane? Marnie. Bardzo marnie.

Opisy przyrody, otoczenia, działań wykonywanych przez bohaterów w celu skolonizowania Ziemi były tak znikome, że gdyby zebrać je wszystkie razem z całej powieści i jej drugiego tomu, nie przekroczyłyby więcej niż kilka stron. Nie jestem ich wielką fanką, jednak powieści tego typu aż się o nie proszą, a tu jak na złość brak.

O wiele lepiej pod tym względem wypadł serial, który w przeciwieństwie do nieograniczonej wyobraźni autorki, posiadał ograniczony budżet, o wiele lepiej pokazał świat po katastrofie. Krajobrazy w nim przestawione są wręcz magiczne. Otoczenie i walka o przetrwanie, sposoby radzenia sobie z życiem od podstaw... wszystko to zostało przedstawione w niesamowicie ciekawy sposób, dzięki czemu samo oglądanie natury wprawia widza w wielki zachwyt. Pod tym względem lepiej wypadł serial.

Dalej: wątek walki z Ziemianami, który pojawił się zarówno w książce, jak i serialu. Nie trzeba się rozpisywać, bo jednak pod tym względem adaptacja powaliła pierwowzór na łopatki. W książce te wszystkie opisy były napisane bardzo opornie, jakby od niechcenia, a w serialu... cóż, stało się to jednym z głównych, najciekawszych wątków. Fabuła, aktorzy, kostiumy i cała reszta zgrały się ze sobą na bardzo wysokim poziomie, dzięki czemu seans był naprawdę bardzo ciekawy. Ja wprost nie mogłam się oderwać. Plus dla serialu.

Wątki poboczne i gra aktorska również wpłynęły na korzyść serialu. O ile wątków pobocznych w książce było niewiele, tak w serialu można znaleźć ich multum, więc powiem tylko tyle: jest o wiele ciekawiej. Bohaterowie w książce byli wyjątkowo płytcy i momentami niesamowicie sztuczni (choć niektóre wątki, jak wyżej wspomniana relacja pomiędzy rodzeństwem Blake były naprawdę cudowne), a ci serialowi szybko podbili moje serducho. No może nie wszyscy, jednak widać, że ktoś tu się postarał, dzięki czemu w połączeniu z fabułą seans był naprawdę wciągający.

Podsumowując: choć czytając ten post można odnieść wrażenie, iż serial jest świetny, a książka be, to jednak obie te rzeczy spodobały mi się z różnych powodów. Część z nich jest wiadoma, część lepiej poznać samemu – to zawsze jest większa frajda. Każde z nich jest warte poznania jeśli tylko lubi się takie klimaty. Choć w moim wypadku było to pierwsze z nimi spotkanie, więc dlaczego nie spróbować już dziś?

Read 228 times

Comments (2)

  1. Milena eMka

Serial uwielbiam, książka nadal przede mną

  Attachments
 
  1. Fene

Nie czytałam książki ani nie oglądałam serialu, ale słyszałam, że to coś genialnego. Kiedyś się o tym z pewnością przekonam

  Attachments
 
There are no comments posted here yet

Leave your comments

Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Attachments (0 / 3)
Share Your Location