Najnudniejsza książka 2017 roku

More
2 years 3 months ago #644 by Książna

Przepisy na widelcu wrote: "Chłopaka na zastępstwo" to chyba jedyna West, której nie czytałam (poza jeszcze ostatnią). Mi się ogólnie podoba, chociaż powieść życia to nie jest :)


Polecam, mi się podobała. :)
The following user(s) said Thank You: Recenzje na widelcu

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
2 years 3 months ago #647 by Recenzje na widelcu
Cały czas się zbieram :)

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
2 years 2 months ago #679 by KingaRecenzuje

Przepisy na widelcu wrote: "Chłopaka na zastępstwo" to chyba jedyna West, której nie czytałam (poza jeszcze ostatnią). Mi się ogólnie podoba, chociaż powieść życia to nie jest :)


Właśnie o to mi chodzi. Wszyscy tak bardzo zachwalają te książki p. West, a dla mnie są one po prostu przeciętne. Nie ma tam żadnych cudów, nie wzruszyły mnie ani nic. Czytałam lepsze i jeśli ktoś pytałby mnie czy polecam, to raczej doradziłabym mu coś innego. Mam inne "powieści życia" jak to nazwałaś ;)

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
2 years 2 months ago #692 by Recenzje na widelcu
Mam wrażenie, że sporo też wynika z tego, jak się nastawimy.
Prawie zawsze, gdy naczytam się achów i ochów, jestem zawiedziona. Np. "Bez słów"... serio, ponoć tyle emocji, łez, namiętności, a ja czytałam z myślą "serio? jacy oni są dziwni".

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
2 years 2 months ago #699 by KingaRecenzuje

Przepisy na widelcu wrote: Mam wrażenie, że sporo też wynika z tego, jak się nastawimy.
Prawie zawsze, gdy naczytam się achów i ochów, jestem zawiedziona. Np. "Bez słów"... serio, ponoć tyle emocji, łez, namiętności, a ja czytałam z myślą "serio? jacy oni są dziwni".


Też tak sądzę ;)
I również miałam kilka takich przypadków, gdy opinie o książce były o wiele lepsze od niej samej. Sporo było takich tytułów, m.in: "Ugly love", "Król kruków", "Harry Potter" i "Wyścig śmierci", jednak ostatnio przejechałam się w ten sposób na "Kiedy pada deszcz" Lisy De Jong. Wszyscy wychwalali, mówili jaka cudowna ona nie jest... a ze mną było to tak: pierwsza połowa nudziła mnie niemiłosiernie, była schematyczna a bohaterowie jacyś tacy dziwni (nierealni, wyidealizowani)... a druga z kolei sprawiła, że na koniec nawet się popłakałam. I problem z tym jest taki, że czytałam dużo opinii o oryginalnej historii, która złamie serca, bla, bla, bla, a w rzeczywistości dostałam jeden wielki schemat z przewidywalnym zakończeniem. Owszem, popłakałam się na koniec, ale ogólnie to jestem typem płaczka, któremu przy tych smutniejszych momentach zaraz chce się płakać, więc nie jest to nic szczególnego :P
Nastawiłam się na cuda na kiju a dostałam po prostu nie taką złą historię, która szału nie robiła. I to jest najgorsze.

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
2 years 2 months ago #700 by Książna

Przepisy na widelcu wrote: Mam wrażenie, że sporo też wynika z tego, jak się nastawimy.
Prawie zawsze, gdy naczytam się achów i ochów, jestem zawiedziona. Np. "Bez słów"... serio, ponoć tyle emocji, łez, namiętności, a ja czytałam z myślą "serio? jacy oni są dziwni".


Tak, również tego nienawidzę.:/ Nastawiam się na dobrą, pełną emocji lekturę, a czasem się zdarza, że dostaję badziewie w pięknej okładce i zastanawiam się jak znowu dałam się tak zwieść. :lol: Dlatego jak najczęściej powtarzam sobie, żeby nie mieć żadnych oczekiwań, bo jest nadzieja, że się zaskoczę. :)

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

Moderators: Milena eMkaKsiążna
Time to create page: 0.108 seconds
Powered by Kunena Forum