Najlepsza ekranizacja to...

More
1 year 10 months ago - 1 year 10 months ago #459 by Książna

KingaRecenzuje wrote: Hej, hej!

Jak zapewne większość z nas wie, temat ekranizacji w książkowym świecie budzi wiele najróżniejszych emocji. Jest dość obszerny, kłótliwy i zdecydowanie pozostawia wiele do życzenia, ale dzisiaj chciałabym zapytać Was o to, które książki według Was doczekały się najlepszych ekranizacji, bądź też adaptacji^^


Jeśli chodzi o mnie, to nie mam zbyt wielkiego doświadczenia pod tym względem, ale zdecydowanie mogłabym wyróżnić tutaj trójkę moich ukochanych faworytów, a są to:

  1. „Zanim się pojawiłeś", czyli film, który oglądałam dwa dni po przeczytaniu książki, w dniu jego polskiej premiery. Szczerze? Jak i podczas czytania, tak i podczas oglądania przelałam morze łez i najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umiem wybrać co było lepsze. Książka, czy film?
    Oba z nich były świetne na swój sposób i opowiadały tę samą, łamiącą serducho historię, więc tutaj choć bym chciała, to niestety, ale nie potrafię wybrać
  2. „Czerwień rubinu", „Błękit szafiru" – ekranizacje znanej „Trylogii czasu" autorstwa Kerstin Gier. To właśnie dzięki „Czerwieni rubinu" dowiedziałam się o istnieniu książki o tym samym tytule. To właśnie ona oczarowała mnie do tego stopnia, że zapragnęłam mieć tę trylogię u siebie na półce, choćby nie wiem co. To dzięki niej jeszcze bardziej pokochałam czytanie.
    Trylogia pani Gier była jedną z moich pierwszych pod wieloma względami: pierwsze książki, które znalazły się na mojej półce, Gideon, który był moim pierwszym książkowym mężem, pierwsza styczność z literaturą ya-fantasy, pierwsza miłość, pierwsza obsesja... I wiele innych. A to wszystko nie miało by miejsca, gdyby nie rewelacyjna ekranizacja, którą mogłabym oglądać godzinami ;)
  3. „Miasto kości", czyli ekranizacja pierwszego tomu jednej z moich ulubionych serii – „Darów Anioła". Wiele osób twierdzi, że ten film to koszmar, że Jamie jest amerykańską wersją Anji Rubik, że Lily się nie nadaje, że to, że tamto... A ja byłam zachwycona. Dla mnie film o wiele lepiej oddał klimat świat nocnych łowców i strasznie żałuję, że nie będzie jego kolejnych części :/

No i to chyba na tyle, jeśli chodzi o taki mój top... Prawda jest taka, że tutaj mogłabym rozpisać się jeszcze dłużej, a przecież jeśli powiem wszystko, to nie będę miała już z kim rozmawiać :P
Tak więc... Jestem ciekawa jak według Was to wygląda ;)


1. "Zanim się pojawiłeś" nie czytałam, więc też nie oglądałam, a bardzo, bardzo chcę!
2. Uwielbiam "Trylogię czasu" Kerstin Gier, jedna z najlepszych serii, ale film według mnie o wiele, wiele słabszy. Najpierw przeczytałam książki i przypadkiem dowiedziałam się o ekranizacji, byłam totalnie zaskoczona, nastawiłam się bardzo pozytywnie, a jak dla mnie był bardzo nijaki. :/
3. Z ekranizacją tej serii jest jeden problem. Filmy mają świetny dobór głównych bohaterów, po prostu miód, Jamie to najlepszy Jace, ale właśnie... W filmie fabuła to jakaś klapa. Pozmieniali to tak, że wszystko nie miało sensu. A teraz serial. Fabuła dobrze idzie, ale co leży? Główni bohaterowie. Jace i Clary to jakiś dramat. Poboczni aktorzy, jak Sebastian, czy Alec, czy Magnus to są najlepiej wykonane role, zakochana jestem. No, ale sztywna Katherine i nijaki Dominic wszystko niszczą. Pierwszy sezon to była porażka, ale teraz mimo głównych postaci uwielbiam ten serial. :lol:
Last edit: 1 year 10 months ago by Książna.

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 10 months ago - 1 year 10 months ago #460 by Książna

JulcziKulczi wrote: Możecie mnie teraz znienawidzić, ale prawda jest taka, że ,,Zanim się pojawiłeś" dużo bardziej mnie rozśmieszyło niż wzruszyło. Może i to była smutna historia, ale hmm chyba nie aż tak ;p Ale podobno nie mam uczuć, więc... hahah

Na początku nie omieszkam nie wspomnieć o wspaniałej ekranizacji chyba największego młodzieżowego klasyka, który stanowi część mojego dzieciństwa - ,,Harry Potter". Co tu dużo mówić. Fantastyczna historia, filmy i oczywiście książki.
Kolejna to ,,Igrzyska śmierci", o których ostatnio rozmawiałyśmy na forum. Może nie wszystkie części zaliczyłabym do 'najlepszych', bo myślę, że ,,Kosogłos" mógł wyjść lepszy. Jednak pierwsza część zdecydowanie należy do udanych.
Sentymentalnie ,,Ania z Zielonego Wzgórza". Zwłaszcza z Megan Follows lub ostatnio powstały serial ,,Ania, nie Anna". Super się ogląda. Nawet moja mama się wkręciła hahah
W największe zdumienie wprawiła mnie jednak ekranizacja trylogii ,,Niezgodna". Boże drogi, jaka zła była ta książka xD Natomiast filmy? Wielkie zaskoczenie i miła niespodzianka. Z nudnych, słabych książek stworzyć takie coś? Szacunek. Naprawdę dobrze się ogląda i nie nuży.
,,Narnia" <3 Chyba klasyk na równi z Harry'm Potter'em. Pierwsza część jest niesamowita, ale kolejne... Może nie są tragiczne, ale dosyć mocno odbiegają od jakości tej pierwszej. Jednak również z sentymentu postanowiłam ją tu dopisać.
Oh i ah - ,,Gwiazd naszych wina". Niczego się przyczepić nie mogę. Książka i ekranizacja. Obie warte polecenia. Film ani trochę nie odbiega od książki. Duże uznanie za tak wierne odzwierciedlenie.

Dodam, że ze zniecierpliwieniem czekam na ekranizację ,,Kronik czerwonej pustyni". Wiem, że ma powstać film, tylko kiedy? :c Mam nadzieję, że będzie jak najwierniej nakręcony i nie zawiodę się. Pozostaje tylko czekać :)


"Harry Potter" to najlepsza ekranizacja jaka istnieje.
Również uważam, że "Kosogłos" mógł być lepszy. Te niby napięcie, gdy cały ekran przez 10 minut był czarny, to dla mnie było słabe. :/
Koniecznie muszę obejrzeć "Ania, nie Anna". :lol: Za filmami nie przepadam, o ile pierwsza część była ciekawa, to reszta mnie nudziła. :dry:
"Niezgodna" zakochałam się w pierwszej części filmu i przyznam, że książki mi się podobały. Była to pierwsza seria młodzieżówek jaką przeczytałam, więc sentyment mam bardzo i bolą mnie hejty na tę serię. :lol: Ale kolejne części tym bardziej "Wierna" to jakiś dramat. Ale mam wrażenie, że ostatnia część książki to też jest jakiś dramat, autorka chciała zrobić wielkie, niespodziewane zakończenie, a dramat to było dno. Więc zrobienie z tego dobrego filmu nie jest możliwe. :huh:
"Narnia" szok, ale nigdy nie czytałam, jak i nie oglądałam! :oops: :lol:
"Gwiazd naszych wina" książka mi się nie podobała, ale film uwielbiam. :)
Last edit: 1 year 10 months ago by Książna.
The following user(s) said Thank You: JulcziKulczi

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 10 months ago #461 by Książna
Od siebie dodam, że uwielbiam "Szkoła uczuć" na podstawie książki "Jesienna miłość", nie podobała mi się lektura, ale film oglądałabym miliony razy.
"Papierowe miasta" według mnie było średnie, ale to też również ze względu na książkę. Wszystko było takie 6/10 :lol:
Chcę obejrzeć "Siedem minut po północy".
Jak ja nie znoszę ekranizacji "Zmierzchu". Książki jeszcze da się przeżyć, ale te filmy to największe zło.
Z chęcią obejrzałabym "Promyczka". Z dobrymi aktorami to bym była zalana łzami.
"Trzy metry nad niebem"i "Tylko Ciebie chcę" są zdecydowanie lepsze jako filmy niżeli książki. Nie podoba mi się styl Federico. Druga część była bardzo beznadziejna. :dry: Ale przynajmniej przyjemnie się oglądało. :lol:
"Złodziejka książek" to najlepsza książka na świecie, więc nawet trudno mi porównać do filmu, który nie był zły, ale troszkę się rozczarowałam.
"PS Kocham Cię" książka była... po prostu fajna. Ale film mi się nie podobał, był nudny.
"Charlie" chcę obejrzeć, ponieważ książka mi się nie podobała i jestem ciekawa jak wypadła ekranizacja. :)
"Bez mojej zgody" książka jak i film są średnie. Chociaż mają zupełnie inne zakończenia, więc się zdziwiłam. :)
"Więzień labiryntu" ostatnio oglądałam i to właściwie tylko ze względu na Dylana. :lol: Było troszkę nudno, ale to dlatego, że nie jestem wielką zwolenniczką książek. :)

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 10 months ago #466 by JulcziKulczi

Książna wrote: Od siebie dodam, że uwielbiam "Szkoła uczuć" na podstawie książki "Jesienna miłość", nie podobała mi się lektura, ale film oglądałabym miliony razy.
"Papierowe miasta" według mnie było średnie, ale to też również ze względu na książkę. Wszystko było takie 6/10 :lol:
Chcę obejrzeć "Siedem minut po północy".
Jak ja nie znoszę ekranizacji "Zmierzchu". Książki jeszcze da się przeżyć, ale te filmy to największe zło.
Z chęcią obejrzałabym "Promyczka". Z dobrymi aktorami to bym była zalana łzami.
"Trzy metry nad niebem"i "Tylko Ciebie chcę" są zdecydowanie lepsze jako filmy niżeli książki. Nie podoba mi się styl Federico. Druga część była bardzo beznadziejna. :dry: Ale przynajmniej przyjemnie się oglądało. :lol:
"Złodziejka książek" to najlepsza książka na świecie, więc nawet trudno mi porównać do filmu, który nie był zły, ale troszkę się rozczarowałam.
"PS Kocham Cię" książka była... po prostu fajna. Ale film mi się nie podobał, był nudny.
"Charlie" chcę obejrzeć, ponieważ książka mi się nie podobała i jestem ciekawa jak wypadła ekranizacja. :)
"Bez mojej zgody" książka jak i film są średnie. Chociaż mają zupełnie inne zakończenia, więc się zdziwiłam. :)
"Więzień labiryntu" ostatnio oglądałam i to właściwie tylko ze względu na Dylana. :lol: Było troszkę nudno, ale to dlatego, że nie jestem wielką zwolenniczką książek. :)


,,Szkoła uczuć" była spoko, ale hmm według mnie podobnie do książki - troszkę rozlazły kluch, jak to już wspomniałam w temacie dotyczącym Sparksa. Może już tak mam z tym autorem, nie wiem hahah
,,Papierowe miasta" Chryste Panie, jak mnie wkurzył ten film! Zapowiadał się super, wszystko fajnie, ale to zakończenie jest tak bzdurne, że nie da się tego ująć.
,,Zmierzchu" nie czytałam, ale oglądałam i zgadzam się, że wysokich lotów film to to nie jest. Osobiście nie przepadam za aktorką grającą Bellę. Czy ta kobieta wyraża coś swoją twarzą poza obojętnością?
,,Trzy metry nad niebem" i kolejną część również tylko oglądałam i bardzo mi się podobały, więc pionteczka.
To samo ,,PS. Kocham Cię". Film oglądałam kilka razy i na pewno jeszcze nie raz obejrzę :)
Te, które pominęłam niestety nie oglądałam, nie czytałam, nie znam. Chyba jestem troszkę w tyle ;p

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 10 months ago #472 by AoiAkuma
Dorzucę coś od siebie, a co! Filmów za wiele nie oglądam, ale kilka ekranizacji mi się nawinęło. Zwykle byłam rozczarowana, bo przecież książka lepsza! Te, które zapadły mi w pamięć i które naprawdę lubię, to oczywiście seria filmów o Chłopcu, który przeżył ("Harry Potter i..."). Uwielbiam również zrobione z rozmachem filmy z cyklu "Opowieści z Narnii". Od siebie dorzucę jeszcze cudowne "Marley i ja" na podstawie książki Johna Grogana.

Bardzo nie lubię natomiast filmowej wersji "Miasta kości" czy "Igrzysk śmierci". To pierwsze wieje nudą i całkiem zgrabnie dobrani aktorzy do poszczególnych ról tego nie ratują. W drugim przypadku zabrakło mi tego "czegoś", co pozwoliło mi tak dobrze odebrać książki. Mam wrażenie, że niektóre wątki zostały potraktowane po macoszemu, a akcja dzieje się aż za szybko. Nie można jednak odmówić temu filmowi (a właściwie wszystkim czterem filmom z serii) efektowności i całkiem przystojnych aktorów (Gale czy Finnick). ;)

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 10 months ago #478 by Książna

JulcziKulczi wrote:

Książna wrote: Od siebie dodam, że uwielbiam "Szkoła uczuć" na podstawie książki "Jesienna miłość", nie podobała mi się lektura, ale film oglądałabym miliony razy.
"Papierowe miasta" według mnie było średnie, ale to też również ze względu na książkę. Wszystko było takie 6/10 :lol:
Chcę obejrzeć "Siedem minut po północy".
Jak ja nie znoszę ekranizacji "Zmierzchu". Książki jeszcze da się przeżyć, ale te filmy to największe zło.
Z chęcią obejrzałabym "Promyczka". Z dobrymi aktorami to bym była zalana łzami.
"Trzy metry nad niebem"i "Tylko Ciebie chcę" są zdecydowanie lepsze jako filmy niżeli książki. Nie podoba mi się styl Federico. Druga część była bardzo beznadziejna. :dry: Ale przynajmniej przyjemnie się oglądało. :lol:
"Złodziejka książek" to najlepsza książka na świecie, więc nawet trudno mi porównać do filmu, który nie był zły, ale troszkę się rozczarowałam.
"PS Kocham Cię" książka była... po prostu fajna. Ale film mi się nie podobał, był nudny.
"Charlie" chcę obejrzeć, ponieważ książka mi się nie podobała i jestem ciekawa jak wypadła ekranizacja. :)
"Bez mojej zgody" książka jak i film są średnie. Chociaż mają zupełnie inne zakończenia, więc się zdziwiłam. :)
"Więzień labiryntu" ostatnio oglądałam i to właściwie tylko ze względu na Dylana. :lol: Było troszkę nudno, ale to dlatego, że nie jestem wielką zwolenniczką książek. :)


,,Szkoła uczuć" była spoko, ale hmm według mnie podobnie do książki - troszkę rozlazły kluch, jak to już wspomniałam w temacie dotyczącym Sparksa. Może już tak mam z tym autorem, nie wiem hahah
,,Papierowe miasta" Chryste Panie, jak mnie wkurzył ten film! Zapowiadał się super, wszystko fajnie, ale to zakończenie jest tak bzdurne, że nie da się tego ująć.
,,Zmierzchu" nie czytałam, ale oglądałam i zgadzam się, że wysokich lotów film to to nie jest. Osobiście nie przepadam za aktorką grającą Bellę. Czy ta kobieta wyraża coś swoją twarzą poza obojętnością?
,,Trzy metry nad niebem" i kolejną część również tylko oglądałam i bardzo mi się podobały, więc pionteczka.
To samo ,,PS. Kocham Cię". Film oglądałam kilka razy i na pewno jeszcze nie raz obejrzę :)
Te, które pominęłam niestety nie oglądałam, nie czytałam, nie znam. Chyba jestem troszkę w tyle ;p


"Złodziejka książek" musisz koniecznie przeczytać, moja ulubiona książka, uwielbiam. :lol:
Też nie lubię Belli w filmie. Jest jeszcze bardziej nijaka i nudna niż w książce. :lol:
The following user(s) said Thank You: JulcziKulczi

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

Moderators: Milena eMkaKsiążna
Time to create page: 0.150 seconds
Powered by Kunena Forum