Najlepsza ekranizacja to...

More
1 year 11 months ago #413 by KingaRecenzuje
Hej, hej!

Jak zapewne większość z nas wie, temat ekranizacji w książkowym świecie budzi wiele najróżniejszych emocji. Jest dość obszerny, kłótliwy i zdecydowanie pozostawia wiele do życzenia, ale dzisiaj chciałabym zapytać Was o to, które książki według Was doczekały się najlepszych ekranizacji, bądź też adaptacji^^


Jeśli chodzi o mnie, to nie mam zbyt wielkiego doświadczenia pod tym względem, ale zdecydowanie mogłabym wyróżnić tutaj trójkę moich ukochanych faworytów, a są to:
  1. „Zanim się pojawiłeś", czyli film, który oglądałam dwa dni po przeczytaniu książki, w dniu jego polskiej premiery. Szczerze? Jak i podczas czytania, tak i podczas oglądania przelałam morze łez i najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umiem wybrać co było lepsze. Książka, czy film?
    Oba z nich były świetne na swój sposób i opowiadały tę samą, łamiącą serducho historię, więc tutaj choć bym chciała, to niestety, ale nie potrafię wybrać
  2. „Czerwień rubinu", „Błękit szafiru" – ekranizacje znanej „Trylogii czasu" autorstwa Kerstin Gier. To właśnie dzięki „Czerwieni rubinu" dowiedziałam się o istnieniu książki o tym samym tytule. To właśnie ona oczarowała mnie do tego stopnia, że zapragnęłam mieć tę trylogię u siebie na półce, choćby nie wiem co. To dzięki niej jeszcze bardziej pokochałam czytanie.
    Trylogia pani Gier była jedną z moich pierwszych pod wieloma względami: pierwsze książki, które znalazły się na mojej półce, Gideon, który był moim pierwszym książkowym mężem, pierwsza styczność z literaturą ya-fantasy, pierwsza miłość, pierwsza obsesja... I wiele innych. A to wszystko nie miało by miejsca, gdyby nie rewelacyjna ekranizacja, którą mogłabym oglądać godzinami ;)
  3. „Miasto kości", czyli ekranizacja pierwszego tomu jednej z moich ulubionych serii – „Darów Anioła". Wiele osób twierdzi, że ten film to koszmar, że Jamie jest amerykańską wersją Anji Rubik, że Lily się nie nadaje, że to, że tamto... A ja byłam zachwycona. Dla mnie film o wiele lepiej oddał klimat świat nocnych łowców i strasznie żałuję, że nie będzie jego kolejnych części :/

No i to chyba na tyle, jeśli chodzi o taki mój top... Prawda jest taka, że tutaj mogłabym rozpisać się jeszcze dłużej, a przecież jeśli powiem wszystko, to nie będę miała już z kim rozmawiać :P
Tak więc... Jestem ciekawa jak według Was to wygląda ;)

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 11 months ago #414 by Milena eMka
Co do Zanim się pojawiłeś zgadzam się w pełni. Udana ekranizacja. Miasto kości mnie całkowicie nie przekonało do siebie. Jednak dla mnie mistrzostwem był Harry Potter
The following user(s) said Thank You: KingaRecenzuje

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 11 months ago - 1 year 11 months ago #415 by JulcziKulczi
Możecie mnie teraz znienawidzić, ale prawda jest taka, że ,,Zanim się pojawiłeś" dużo bardziej mnie rozśmieszyło niż wzruszyło. Może i to była smutna historia, ale hmm chyba nie aż tak ;p Ale podobno nie mam uczuć, więc... hahah

Na początku nie omieszkam nie wspomnieć o wspaniałej ekranizacji chyba największego młodzieżowego klasyka, który stanowi część mojego dzieciństwa - ,,Harry Potter". Co tu dużo mówić. Fantastyczna historia, filmy i oczywiście książki.
Kolejna to ,,Igrzyska śmierci", o których ostatnio rozmawiałyśmy na forum. Może nie wszystkie części zaliczyłabym do 'najlepszych', bo myślę, że ,,Kosogłos" mógł wyjść lepszy. Jednak pierwsza część zdecydowanie należy do udanych.
Sentymentalnie ,,Ania z Zielonego Wzgórza". Zwłaszcza z Megan Follows lub ostatnio powstały serial ,,Ania, nie Anna". Super się ogląda. Nawet moja mama się wkręciła hahah
W największe zdumienie wprawiła mnie jednak ekranizacja trylogii ,,Niezgodna". Boże drogi, jaka zła była ta książka xD Natomiast filmy? Wielkie zaskoczenie i miła niespodzianka. Z nudnych, słabych książek stworzyć takie coś? Szacunek. Naprawdę dobrze się ogląda i nie nuży.
,,Narnia" <3 Chyba klasyk na równi z Harry'm Potter'em. Pierwsza część jest niesamowita, ale kolejne... Może nie są tragiczne, ale dosyć mocno odbiegają od jakości tej pierwszej. Jednak również z sentymentu postanowiłam ją tu dopisać.
Oh i ah - ,,Gwiazd naszych wina". Niczego się przyczepić nie mogę. Książka i ekranizacja. Obie warte polecenia. Film ani trochę nie odbiega od książki. Duże uznanie za tak wierne odzwierciedlenie.

Dodam, że ze zniecierpliwieniem czekam na ekranizację ,,Kronik czerwonej pustyni". Wiem, że ma powstać film, tylko kiedy? :c Mam nadzieję, że będzie jak najwierniej nakręcony i nie zawiodę się. Pozostaje tylko czekać :)
Last edit: 1 year 11 months ago by JulcziKulczi.

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 11 months ago #417 by KingaRecenzuje

JulcziKulczi wrote: Możecie mnie teraz znienawidzić, ale prawda jest taka, że ,,Zanim się pojawiłeś" dużo bardziej mnie rozśmieszyło niż wzruszyło. Może i to była smutna historia, ale hmm chyba nie aż tak ;p Ale podobno nie mam uczuć, więc... hahah

Na początku nie omieszkam nie wspomnieć o wspaniałej ekranizacji chyba największego młodzieżowego klasyka, który stanowi część mojego dzieciństwa - ,,Harry Potter". Co tu dużo mówić. Fantastyczna historia, filmy i oczywiście książki.
Kolejna to ,,Igrzyska śmierci", o których ostatnio rozmawiałyśmy na forum. Może nie wszystkie części zaliczyłabym do 'najlepszych', bo myślę, że ,,Kosogłos" mógł wyjść lepszy. Jednak pierwsza część zdecydowanie należy do udanych.
Sentymentalnie ,,Ania z Zielonego Wzgórza". Zwłaszcza z Megan Follows lub ostatnio powstały serial ,,Ania, nie Anna". Super się ogląda. Nawet moja mama się wkręciła hahah
W największe zdumienie wprawiła mnie jednak ekranizacja trylogii ,,Niezgodna". Boże drogi, jaka zła była ta książka xD Natomiast filmy? Wielkie zaskoczenie i miła niespodzianka. Z nudnych, słabych książek stworzyć takie coś? Szacunek. Naprawdę dobrze się ogląda i nie nuży.
,,Narnia" <3 Chyba klasyk na równi z Harry'm Potter'em. Pierwsza część jest niesamowita, ale kolejne... Może nie są tragiczne, ale dosyć mocno odbiegają od jakości tej pierwszej. Jednak również z sentymentu postanowiłam ją tu dopisać.
Oh i ah - ,,Gwiazd naszych wina". Niczego się przyczepić nie mogę. Książka i ekranizacja. Obie warte polecenia. Film ani trochę nie odbiega od książki. Duże uznanie za tak wierne odzwierciedlenie.

Dodam, że ze zniecierpliwieniem czekam na ekranizację ,,Kronik czerwonej pustyni". Wiem, że ma powstać film, tylko kiedy? :c Mam nadzieję, że będzie jak najwierniej nakręcony i nie zawiodę się. Pozostaje tylko czekać :)


No dobra, jako, że uwielbiam dłuugie dyskusje, zacznę po kolei :P

Harry Potter – jestem chyba jedyną osobą, która nie oglądała ani jednego filmu w kawałku dłuższym niż pięć minut, naprawdę. Jak? Nie mam pojęcia. Po prostu nigdy nie było na to czasu, a kiedy był, to w telewizji puszczano nie po kolei... no bo jak tu zacząć oglądać od np. „Zakonu feniksa"?... Tak więc się nie wypowiem w kwestii tego klasyku :P

„Igrzyska śmierci" – jak już wspominałam w owej dyskusji, filmy uwielbiam, książek nie czytałam, dlatego też nie mogę powiedzieć, że któraś część wypadła słabiej... Dla mnie wszystkie były świetne, a najlepsze te, w których występował Finnick </3

Jeśli zaś chodzi o „Anię...", to oglądałam tylko jedną jedyną część i chyba była to bodajże druga... nie mam pojęcia. W tym filmie Ania była już dorosła, więc nie orientuję się w temacie, zwłaszcza, że czytałam tylko pierwszy tom tej serii i z tego co pamiętam, to nie porwał mnie on jakoś specjalnie :/ Serialu również nie oglądałam.

„Niezgodna" – oglądałam tylko pierwszą część, ale strasznie się na niej nudziłam. O ile druga połowa filmu była ciekawa, tak pierwsza... no cóż, wnet mogłabym spać, gdyby nie to, że seans odbywał się na szkolnej auli :P Książek również nie czytałam, więc pod względem udanej ekranizacji nie mogę się wypowiedzieć...

„Narnia" – oglądałam wszystkie części i to po kilka razy, za to nigdy nie miałam okazji zapoznać się z ich papierowym pierwowzorem. W podstawówce czytałam bodajże pierwszy tom, ale tylko we fragmentach, które były umieszczone w podręczniku, więc uczciwie nie mogę powiedzieć, że książkę przeczytałam...

„Gwiazd naszych wina", czyli kolejny film, a także książka, które wszyscy znają, tylko nie ja... Ja to jestem jakaś nieobyta w tych wszystkich hitach :P Nie czytałam, nie oglądałam, no po prostu nie znam, więc się nie wypowiem... jak zwykle XD

Dzięki za tak wyczerpujący komentarz ;)
The following user(s) said Thank You: JulcziKulczi

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 11 months ago #446 by Milena eMka
Ja mam mieszane uczucia co do ekranizacji "Gwiazd naszych wina". Książka mnie urzekła, ryczałam jak głupia, a film, jak to film obejrzałam i tyle bez jakiś większych emocji.
Za to polecam ekranizacje książek Sparksa, oczywiście tym którzy lubią romansidła

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

More
1 year 11 months ago #450 by JulcziKulczi

Milena eMka wrote: Ja mam mieszane uczucia co do ekranizacji "Gwiazd naszych wina". Książka mnie urzekła, ryczałam jak głupia, a film, jak to film obejrzałam i tyle bez jakiś większych emocji.
Za to polecam ekranizacje książek Sparksa, oczywiście tym którzy lubią romansidła


Ja nie wiem jak można ,,Gwiazd naszych wina" uznać za ,,film, jak to film" hahah Oglądam go za każdym razem, gdy leci w telewizji + nagrałam go. Mogę oglądać setki razy i nie znudzi mi się :silly:

Please Zaloguj or Create an account to join the conversation.

Moderators: Milena eMkaKsiążna
Time to create page: 0.161 seconds
Powered by Kunena Forum